poniedziałek, 9 czerwca 2014
Chciałabym tak zwyczajnie z Tobą porozmawiać, tak jak zawsze. Opowiedzieć Ci jak się czuję, jak mijają mi dni, co planuję robić, gdzie pójść. Napisać do Ciebie chociażby jedną, jedyną wiadomość, żebyś wiedział, że jestem tu i właśnie w tym momencie myślę o Tobie. Bo właśnie tak uzgodniliśmy, prawda? Chociażby miało to być co minutę.. i tak było, ale nigdy nie mieliśmy siebie dość. Trwaliśmy w tym dziwnym uczuciu, nie myśląc o tym co będzie. Żyliśmy chwilą, tym, co dzieje się teraz. Liczyło się tylko to co czujemy w danej chwili, reszta nie miała znaczenia. Ale chyba zbyt wiele sobie wyobrażaliśmy. Doskonale wiedzieliśmy, że nie damy rady, jednak do końca mieliśmy nadzieję. Bo przecież "nadzieja umiera ostatnia" i w sumie to.. "nadzieja matką głupich". Byliśmy szaleńcami.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)