Moje marzenie? Mieć Cię na co dzień, dla siebie. Móc Cię przytulać, kiedy tylko będę miała ochotę. Nie musieć czekać. Nie musieć tęsknić.
poniedziałek, 21 października 2013
czwartek, 17 października 2013
poniedziałek, 14 października 2013
wtorek, 8 października 2013
" Obejmowałeś mnie, a ja czułam coś, czego opisać nie potrafię.. "
Mijają dziś dokładnie 3 miesiące. 3 miesiące, od kiedy się znamy. Do dziś pamiętam każdy najmniejszy detal związany z Twoją osobą. Pamiętam, jak oboje nieśmiało spoglądaliśmy w swoją stronę kiedy siedzieliśmy na śniadaniu czy obiedzie, a jak się na tym łapaliśmy, speszeni chowaliśmy wzrok. Pamiętam jak " robiliście salta do basenu ", żeby zwrócić naszą uwagę, albo się o nas kłóciliście. W końcu po " jednym na odwagę " zagadałeś z zielonego balkonu, a ja wleciałam do pokoju z piskiem skacząc z radości. Poniedziałek, 8.07, między godziną 21-22. Tamtej nocy niebo wydawało się nie mieć żadnej skazy. Siedziałam na mokrym piasku trzymając w objęciach mężczyznę swojego życia. W powietrzu szczęście tańczyło z miłością, a ja miałam ochotę krzyczeć, że życie jest piękne. Potem zasypiałam z niesamowitym spokojem i przepiękną świadomością, że gdy się obudzę, Ty nadal będziesz obok. Kilka dni spędzonych z razem, a diametralnie zmieniły to, co czułam, co myślałam, co robiłam. Popatrz tylko jak wiele przypadków i zbiegów okoliczności musiało zaistnieć, żeby doprowadzić do naszego spotkania. Jak to się dzieje, że spotykamy się w pewnym miejscu, w odpowiednim czasie i zaczyna się dziać coś niesamowitego, coś co pociąga za sobą kolejne zdarzenia. Czasami się zastanawiam jak wyglądałoby teraz moje życie, gdybym Cię nie poznała. Ale poznałam i jestem cholerną szczęściarą. Poznałam i cholernie przywiązałam, bo przecież tak łatwo mi to przychodzi. Nie przeczę, jest w chuj ciężko i często mam chwile zwątpienia. Ale chcę to przetrwać. Chcę przetrwać te już 9 miesięcy, bo pomimo tego jak wiele pustych i beznadziejnych dni mnie jeszcze czeka, w których wciąż będzie się pojawiać Twoja twarz, to nie zrezygnuję. Nie mogę wykreślić Cię ze swojego życia, zbyt wiele mamy ze sobą wspólnego. I nie powiem też " jesteś w moim życiu zbędny ", bo nie jesteś. W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuję bardziej niż Ciebie. Cierpliwie czekam. Wtedy znowu moje usta będą się uśmiechały, znowu zrobi mi się cieplej. Może trochę zwariowałam. Nie przeczę, ale chyba mi zależy. Już nawet nie chyba, a na pewno.. Co było potem? Potem nadszedł dzień, który coś zamknął, z kimś trzeba było się rozstać, coś trzeba było opuścić. I choć serce krzyczeć kazało - milczeć trzeba było." Do zobaczenia ", szepnąłeś mi na ucho. - Do zobaczenia. Zawołałam za Tobą, a Ty się odwróciłeś i po prostu zwyczajnie się uśmiechnąłeś. Tak zwyczajnie dla Ciebie. Dla mnie - żyłam tym uśmiechem, do następnego dnia, do jutra, do wczoraj. Żyję nim do dziś.
piątek, 4 października 2013
Co byś czuł, gdybyś wiedział, że osoba na którą teraz patrzysz, za chwilę odejdzie? Że każdy jej gest jest ostatnim. Że ostatni raz widzisz jej uśmiech, ostatni raz patrzysz w jej oczy i widzisz te cudowne iskierki, które dawały nadzieję. Że ostatni raz możesz się do niej przytulić i usłyszeć bicie jej serca. Co byś zrobił?
czwartek, 3 października 2013
" Wiesz co Ci powiem? Że kurwa bardzo tęsknię. Chciałbym być przy Tobie i trzymać Cię za rękę. "
Jedna, jedyna wiadomość od Ciebie - a taaaaki banan na mordce :))) Brakowało mi takiej rozmowy, takiej wiadomości, która nadal utwierdza mnie w przekonaniu, że nic się nie zmieniło, że jest tak jak było i jak być powinno. " A co robilibyśmy teraz, gdybyśmy mieszkali bliżej siebie? - Wiadomo, że siedzieli obok siebie ♥ "
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


'