piątek, 30 sierpnia 2013

Nie pozwól by czas i odległość zrodziły słowo "zapomnij". 
 
Przyszedł taki okres czasu, którego chyba najbardziej się bałam. Coś zaczyna się psuć od tamtego czwartku, tylko, czy zauważyłeś to? Na pewno. Przypomnij sobie te tygodnie po obozie. Dzień w dzień, nawet kilka razy dziennie. A teraz? Wymieniamy kilka marnych zdań. Nie chcę tak. Nie chcę, żeby to co było, tak po prostu odeszło. Wiem, że ostatnie dni wakacji i masz teraz mało czasu. Wiem, że Ty bardzo się starasz, a ja nie staram się o to tak jak Ci obiecywałam. Wiem, że chcesz też pierwszy ujrzeć wiadomość ode mnie, ale wiesz też, co ja o tym myślę. Wiem, że teraz będzie coraz mniej wolnych chwil na te długie rozmowy do rana. Wiem, że teraz trochę się pozmienia. Ale obiecaliśmy sobie oboje, pamiętasz? - " Nawet, jeśli urwie nam się kontakt, obiecajmy, że o sobie nie zapomnimy ". Że nie zapomnimy o tym, co nas połączyło i o tym, co razem przeżyliśmy. Ja nie zapomnę. Pomimo tego jak nagle wszedłeś do mojego życia i pomimo tego, że byłeś tylko przez krótką chwilę tam, w Bułgarii czułam się przy Tobie szczęśliwa. Czułam się obok Ciebie tak wyjątkowo i bezpiecznie. Tak jak planowaliśmy - next wakacje razem, dwa tygodnie, Egipt? ♥ Mam nadzieję, że przetrwamy te 10 miesięcy. Stałeś się ważnym kawałeczkiem mojego życia i już na zawsze zostaniesz tu. W środku. Głęboko w sercu.

środa, 28 sierpnia 2013

" Co będzie z nami? - Nie wiem. Lecz mam nadzieję, że kiedyś dotrzemy do siebie. "

Tak bardzo puste są noce bez Ciebie, bez siedzenia razem do rana. Brakuje mi zaciągania się Twoim cudownym zapachem, Twoich ramion, Twojego głosu, którego uwielbiałam słuchać, Twojego spojrzenia, kiedy w pokoju byliśmy wszyscy, a on był skupiony tylko i wyłącznie na mnie, Twojego delikatnego dotyku na mojej twarzy, rękach, nogach, po którym przechodził mi dreszcz, przesiadywania razem nad morzem o trzeciej w nocy♥, wspólnego tańca, śpiewania na balkonie i nad morzem Sylwii Grzeszczak, obgadywania naszej wspaniałej koleżanki, Twojego śpiewania mi piosenki " Zabiorę Cię, właśnie taaaam! ", siedzenia na zimnym balkonie pod " kołdrą ", spania na jednej poduszce, wspólnych poranków, budzenia się obok Ciebie z Twoją dłonią na mojej talii♥, Twoich żartów, rozmów, przytulania mnie od tyłu mokrym ciałkiem ajajaj, Twojego wkurzania mnie i naśladowania każdego mojego ruchu, grania na plażówce, Twojego tańczenia do nie tej piosenki co trzeba, tych długich momentów kiedy leżeliśmy obok siebie i milcząc wpatrywaliśmy się w siebie, Twojego pukania i wchodzenia przez balkon, mimo, że drzwi były cały czas otwarte, czucia Twojej dłoni wplecionej w moją, naszego skradania się w nocy, uciekania przed ochroną, Twojej próby otwarcia windy, Twojego niesienia mnie boso pod górkę na rękach, na barkach♥, Twojego masażu, smyrania mnie po stopach, Twojego " ciuuuu ", Twojego " niiii ", Twojego " udupisz? ", Twojego " nic, zero? zero? ", Twojej troski o mnie, zainteresowania mną, tych ukradkowych spojrzeń w swoją stronę na śniadaniu, obiedzie, kolacji, kiedy się jeszcze nie znaliśmy, Twojego przytulania mnie z wymówką, że jest mi zimno, Twoich opowieści o tym, jak bardzo bałeś się do mnie zagadać, chociaż z innymi szło Ci to łatwo, Twojego " podnieś wyżej tą bluzeczkę, przecież widziałem Cię już w stroju ", Twojego " no chodź tu ", po czym mnie przytulałeś, biegania boso za ręce, Twojego wzroku wpatrzonego we mnie kiedy się budziłam♥, siedzenia razem na basenie i wiele innych chwili, w których byłeś obok.. brakuje mi Ciebie.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Pamiętam jak dziś ten dzień, w którym Cię poznałam. Pamiętam ciepłe spojrzenie, które przenikało mnie tak mocno.

Jedyne w miarę ogarnięte zdjęcie. Ale zdjęcia są najmniej ważne, najważniejsze, że będzie co wspominać. Krótko mówiąc: PRZEKOZACKI WEEKEND! To co się tam działo, zostaje tam. I mimo tego, że na początku byłam o coś na kogoś mega zła (takEwelinkokochaniechodzioCiebie), teraz bardzo Ci dziękuję! To dzięki Tobie mogłam usłyszeć jego głos i z nim porozmawiać. I tak ogólnie dziękuję tym co byli za mega dobrą zabawę! :*

piątek, 23 sierpnia 2013

" Przycisnąłem ją do siebie, przycisnąłem jak najmocniej, tak jakbym chciał przez nią przeniknąć; jakbym chciał, żeby nasze żyły związały się na supeł. "

Tyle chciałabym Ci powiedzieć, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć. Może od tego, że dni, które spędziłam z Tobą, były jednymi z najszczęśliwszych w moim życiu? Że w tym krótkim czasie, od kiedy Cię poznałam, wiedziałam, że to się nie może tak skończyć? Nadal to wiem, ale boję się, że będzie inaczej. Daję sobie rok. 10 miesięcy od dziś. To najpiękniejsza 'miłość' na odległość. Dopiero takiej można pozazdrościć. Bez sztucznych słów, które przy tylu kilometrach nie mogą mieć żadnego znaczenia w rzeczywistości. Bez wyznań, które w 90% nie miałyby pokrycia w prawdziwym życiu. Bez przymusów, wyrzeczeń, obietnic, przysiąg, zrzeczeń, rezygnacji z czegokolwiek. Akceptacja. Przecież jesteśmy młodzi, nie musimy rozmawiać o ślubie i dzieciach. Możemy zaplanować czy będziemy pić wódkę w lesie, czy na plaży. Czas leci mi przez palce i dobrze, tego właśnie chcę. Żyć chwilą i mieć w dupie wszystko i wszystkich. A czy nam przejdzie to już inna sprawa. Póki co, nie dopuszczam nawet cienia takiej myśli. 
// Wiedziałam! Wiedziałam, że to nie może inaczej się skończyć. Tak bardzo cieszę się, że w końcu los się do Ciebie uśmiechnął, że w końcu jesteś szczęśliwa. I oby jak najdłużej! Jutro urodziny-nocka u Moni z mordeczkami (:*), a my nic nie mamy jeszcze zaplanowane. Trzeba zacząć coś ogarniać.

sobota, 17 sierpnia 2013

" Love me now and forever! "

Nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że przeogromnie się cieszę, że mogłam Cię poznać. Że przeogromnie się cieszę, że los postawił mi na drodze taką kochaną osóbkę. Ustalając wtedy pokoje, nie pomyślałam, że tak się do siebie zbliżymy, że te dwa tygodnie spędzimy razem, że będziemy o wszystkim się sobie zwierzać, o wszystkim rozmawiać, razem się śmiać i płakać. Dziękuję, że byłaś przy mnie (nie zapominając o Tati i Darii) przez ten czas. Nawet, kiedy już nie będziemy ze sobą rozmawiać i urwie nam się kontakt, będę o Tobie pamiętać. I o naszych najwspanialszych wakacjach forever! ♥ Mimo, że jesteś w ciężkiej sytuacji i już nie mam pojęcia jak Ci pomóc, wierzę w Ciebie. Wierzę w to, że to wszystko się ułoży. Ty też musisz w to wierzyć. Pamiętaj, że jestem przy Tobie i w każdej sytuacji możesz na mnie liczyć. Kocham Cię!
" Daję słowo oddałbym wszystko, żeby dziś być gdzieś z Tobą.. "

Czy miłość to właśnie to, co zdarzyło się między nami? Czy to ten szept, który wybudzał mnie ze snu wnosząc na twarz uśmiech pełen szczęścia i przekonania w to uczucie? Może to te wieczory, spędzane na wspólnych serenadach na balkonie w świetle gwiazd, które zawsze nam błyszczały sprawiając wrażenie uciekających świetlików? Może miłość to te słowa, które wypowiadam z pewnością w sercu w Twoim kierunku? Może miłość to uczucie, o którym nie mamy pojęcia, ale wierzymy głęboko w jego obecność? Może to dni przepełnione tęsknotą za Twoją osobą, kiedy zakrywam twarz dłońmi w nadzieji, że czas zacznie płynąć szybciej. Może miłość to My? Ja i Ty razem, nie osobno, może miłość to nasze serca, splecione od wieków, które my odkrywamy z każdym dniem na nowo ucząc się na porażkach, których przed nami jeszcze tak wiele. 
Poza tym, to uwielbiam Cię kochany głupolu ♥ !

środa, 14 sierpnia 2013

" Chciałbym umieć jej pokazać tą miłość, którą czuje nawet teraz mocniej niż na początku. "

Sympatyczny poniedziałek, a jeszcze sympatyczniejszy wieczór z mordeczkami. W końcu porozmawiałyśmy o tym, co od dawna odkładałyśmy. Ogromnie się cieszę z podjętej decyzji. Mam nadzieję, że nikt ani nic już nie stanie nam na drodze i uda nam się to wszystko odbudować. Teraz tylko czekam na Mariczkę, którą z tego miejsca mocno ściskam! Tęsknię, tak bardzo!