wtorek, 15 kwietnia 2014

"Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie. Jest mi o tyle Twych spojrzeń samotniej."

Z twojej strony to nie jest miłość, wykalkulowałeś to sobie, zobaczyłeś, że jestem porządną dziewczyną i że będę w sam raz, ale miłość nie na tym polega, rozumiesz? Miłość nie polega na kalkulowaniu, jakby się było w spożywczym. Miłość jest wtedy, kiedy robi się coś szalonego, tak jak ten napis na moście. Ja i ty... Trzy metry nad niebem. Właśnie to jest miłość. A Ty piszesz, że zdecydowałeś się pozostać sam. I.. teraz dobrze rozumiem dlaczego całe życie starasz się taki być. Nie chcesz nikogo ranić i w sumie to jest piękne. Ale Ty od środka znikasz, Twoja wrażliwość, ciepło i miłość.... To wszystko marnuje się najzwyczajniej w świecie.

wtorek, 1 kwietnia 2014

"Mówią, że skleroza nie boli. Kłamią. Mnie boli kiedy o mnie zapominasz."

Chciałabym Tobie wszystko powiedzieć, ale.. dziś już o nic mnie nie pytasz. Już nie opowiadasz mi, jak minął Ci dzień, już nie piszesz tak często jak wcześniej, nie nazywasz mnie już "swoją", już nic nie jest takie samo. Jesteś coraz bardziej wredny. Może to przeze mnie? Bo się nie starałam tak, jak Ci obiecałam? Skoro tak, to dlaczego do cholery mi tego nie powiesz..
Był czas poznania się, poznawania się bliżej, czas sprzeczek, wkrętów, długich nocnych rozmów, o wszystkim, czasami też o niczym. To Ty sprawiałeś, że nawet w najgorszy dzień znajdowałam jakieś malutkie światełko nadziei, zarażałeś mnie swoim optymizmem, wiecznie dobrym humorem. Nie narzekałeś nigdy, czasami czułam, że coś jest nie tak, ale nie chciałeś mnie obarczać swoimi problemami. Może to trochę jak parodia, ale byłam dzięki Tobie szczęśliwa. A teraz chyba nadszedł czas zakończenia tego wszystkiego. Po prostu rezygnacji. Koniec. Nie ma nic. Zostaje pustka i rozmowy bez sensu, dziękuję za wszystko. Miło było Cię poznać.