poniedziałek, 9 czerwca 2014
Chciałabym tak zwyczajnie z Tobą porozmawiać, tak jak zawsze. Opowiedzieć Ci jak się czuję, jak mijają mi dni, co planuję robić, gdzie pójść. Napisać do Ciebie chociażby jedną, jedyną wiadomość, żebyś wiedział, że jestem tu i właśnie w tym momencie myślę o Tobie. Bo właśnie tak uzgodniliśmy, prawda? Chociażby miało to być co minutę.. i tak było, ale nigdy nie mieliśmy siebie dość. Trwaliśmy w tym dziwnym uczuciu, nie myśląc o tym co będzie. Żyliśmy chwilą, tym, co dzieje się teraz. Liczyło się tylko to co czujemy w danej chwili, reszta nie miała znaczenia. Ale chyba zbyt wiele sobie wyobrażaliśmy. Doskonale wiedzieliśmy, że nie damy rady, jednak do końca mieliśmy nadzieję. Bo przecież "nadzieja umiera ostatnia" i w sumie to.. "nadzieja matką głupich". Byliśmy szaleńcami.
czwartek, 22 maja 2014
Czy mi Ciebie brakuje? W pewnym sensie tak. Najbardziej chyba tego, że po prostu byłeś. I to było najważniejsze. Nie nalegałeś. Czekałeś. Cierpliwie wysłuchiwałeś nawet wtedy, kiedy gadałam bez sensu, marudziłam i narzekałam. Nie próbowałeś mnie zmieniać. Akceptowałeś mnie w pełni taką, jaka jestem. Poprawiałeś mi humor, kiedy był on na prawdę do dupy. Zresztą.. nie potrzebowałam żadnego pocieszenia. Zwykła rozmowa z Tobą była kolejnym powodem do uśmiechu. Rozśmieszałeś, czasami nawet do łez. Wzruszałeś. Nie narzekałeś na moje humorki i na to, jaka czasami byłam w stosunku do Ciebie. Wybaczałeś moje złamane kilkakrotnie obietnice. Polubiłam Twoją tajemniczość, a jednocześnie otwartość. Przede wszystkim Twoją szczerość, bez względu na to czy była ona dobra czy zła. Cieszę się, że to właśnie byłam ja, że to właśnie przede mną się otworzyłeś, że to właśnie mnie prosiłeś o rady, mi opowiadałeś jak minął Ci dzień i dlaczego właśnie on warty był przeżycia, mi mówiłeś o swoich planach, marzeniach, rozmyśleniach. Bo nawet najgłupsze i najmniejsze rzeczy były w jakiś sposób wyjątkowe. Zdarzały się i te ciężkie chwile, kiedy chyba oboje myśleliśmy "tak, to już ten czas kiedy trzeba to zakończyć", ale zawsze z nich wychodziliśmy. A teraz? Spieprzyliśmy. Dobrze było Cię "mieć" przez te dziewięć miesięcy.
"Kiedy ktoś jest tak wyjątkowy, wiesz o tym prędzej, niż się spodziewasz. Poznajesz to instynktownie i masz pewność, że cokolwiek się stanie, już nigdy nie będzie nikogo takiego jak on."
niedziela, 18 maja 2014
sobota, 17 maja 2014
wtorek, 15 kwietnia 2014
"Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie. Jest mi o tyle Twych spojrzeń samotniej."
Z twojej strony to nie jest miłość, wykalkulowałeś to sobie, zobaczyłeś, że jestem porządną dziewczyną i że będę w sam raz, ale miłość nie na tym polega, rozumiesz? Miłość nie polega na kalkulowaniu, jakby się było w spożywczym. Miłość jest wtedy, kiedy robi się coś szalonego, tak jak ten napis na moście. Ja i ty... Trzy metry nad niebem. Właśnie to jest miłość. A Ty piszesz, że zdecydowałeś się pozostać sam. I.. teraz dobrze rozumiem dlaczego całe życie starasz się taki być. Nie chcesz nikogo ranić i w sumie to jest piękne. Ale Ty od środka znikasz, Twoja wrażliwość, ciepło i miłość.... To wszystko marnuje się najzwyczajniej w świecie.
wtorek, 1 kwietnia 2014
"Mówią, że skleroza nie boli. Kłamią. Mnie boli kiedy o mnie zapominasz."
Chciałabym Tobie wszystko powiedzieć, ale.. dziś już o nic mnie nie pytasz. Już nie opowiadasz mi, jak minął Ci dzień, już nie piszesz tak często jak wcześniej, nie nazywasz mnie już "swoją", już nic nie jest takie samo. Jesteś coraz bardziej wredny. Może to przeze mnie? Bo się nie starałam tak, jak Ci obiecałam? Skoro tak, to dlaczego do cholery mi tego nie powiesz..
Był czas poznania się, poznawania się bliżej, czas sprzeczek, wkrętów, długich nocnych rozmów, o wszystkim, czasami też o niczym. To Ty sprawiałeś, że nawet w najgorszy dzień znajdowałam jakieś malutkie światełko nadziei, zarażałeś mnie swoim optymizmem, wiecznie dobrym humorem. Nie narzekałeś nigdy, czasami czułam, że coś jest nie tak, ale nie chciałeś mnie obarczać swoimi problemami. Może to trochę jak parodia, ale byłam dzięki Tobie szczęśliwa. A teraz chyba nadszedł czas zakończenia tego wszystkiego. Po prostu rezygnacji. Koniec. Nie ma nic. Zostaje pustka i rozmowy bez sensu, dziękuję za wszystko. Miło było Cię poznać.
środa, 26 marca 2014
"Sam nie wiem kim jestem w Twoich oczach. Może wcale mnie w nich nie ma i spokojnie śnisz po nocach."
Przyznaję, brakuje mi dni, w których o każdej porze wiedziałam gdzie jesteś. Zawiodłam się. A najgorsze jest to, że na Tobie. Nie myślałam, że zrezygnujesz w takim momencie. Przecież doszliśmy już tak daleko.
niedziela, 9 marca 2014
środa, 5 marca 2014
Nikt nie powiedział, że będzie łatwo
Ale jak się sypie, to już wszystko
Może czas coś zmienić?
Może czas zmienić SIEBIE?
Ale jak się sypie, to już wszystko
Może czas coś zmienić?
Może czas zmienić SIEBIE?
"Proszę byś przed snem spojrzał w niebo i
pomyślał o mnie, że jestem, żyję i zasypiam pod tym samym niebem, co
Ty. Skoro nie mogę być przy Tobie to przynajmniej możemy dzielić te
chwile i a nuż uda nam się sprawić, by nasza "miłość" trwała wiecznie."
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)